Artykuł

Rynek maszyn szlifierskich

Dwie strony tego samego medalu

Jak wynika z analiz rynkowych, w kolejnych latach najlepiej sprzedającym się typem szlifierek będą zaawansowane, wieloosiowe centra obróbcze. Jednocześnie jednak w grupie MŚP niesłabnącą popularnością cieszyć się będą konwencjonalne, półautomatyczne szlifierki jedno- lub dwutarczowe, oferujące możliwość usprawnienia procesów obróbki wykończeniowej bez nadmiernego obciążania budżetu.

Jak szacuje firma Global Industry Analysts, w 2024 r. globalny rynek szlifierek może osiągnąć wartość 5,3 mld dolarów. Popyt w tym segmencie kształtowany będzie przez trzech głównych graczy: lotnictwo, automotive oraz sektor produkcji elektroniki. Specyficzny charakter tej grupy odbiorców, zdominowanej przez wielkie koncerny nastawione na masową produkcję powtarzalnych detali, powoduje, że na czele rankingu najlepiej sprzedających się maszyn szlifierskich znalazły się najbardziej zaawansowane modele oferujące możliwość w pełni automatycznej, wieloosiowej obróbki z wykorzystaniem wielu elektronicznie sterowanych ściernic. Wśród najbardziej pożądanych funkcji tych urządzeń wymienia się zaś inteligentne sterowanie, dedykowane interfejsy użytkownika i predefiniowane programy obróbcze.

Na drugim biegunie tego zestawienia znalazły się szlifierki konwencjonalne, które – choć rzadko ujmowane w rankingach – cieszą się niesłabnącą popularnością w grupie małych i średnich firm. Ich zaletą w porównaniu z nowoczesnymi centrami obróbczymi jest możliwość automatyzacji procesów przy zachowaniu korzystnego stosunku ceny do jakości.

Szlifierki do płaszczyzn wciąż najpopularniejsze

Choć wymienione grupy odbiorców więcej dzieli niż łączy, ich preferencje co do typu szlifierki są w dużej mierze tożsame. W obu zdecydowanym faworytem pozostają szlifierki do płaszczyzn umożliwiające efektywną obróbkę powierzchni prostokreślnych. Są one z reguły wyposażone w ruchomą ściernicę wykonującą ruch obrotowy i dosuwowy oraz stół do mocowania detalu, który – w zależności od typu zadania obróbczego – może poruszać się wzdłużnie lub poprzecznie, przemieszczając materiał względem ściernicy. Na drugiej pozycji w rankingu uplasowały się szlifierki do wałków i otworów, w których ruchowi obrotowemu poddawany jest również szlifowany detal.

W ostatnich latach coraz więcej nabywców zyskują także szlifierki dwutarczowe, które – w przeciwieństwie do swoich kuzynów – wyposażone są nie w jedną, lecz dwie, rozmieszczone skrajnie ściernice, które jednocześnie pozycjonują i szlifują detal. Cechą charakterystyczną tych maszyn jest brak wrzeciona, a także wysoka wydajność dzięki równoczesnej obróbce obu krawędzi materiału.

Peel grinding

Swego rodzaju kompromis między szlifowaniem konwencjonalnym a wieloosiowym stanowi obróbka z ciągłym sterowaniem torem ściernicy, określana fachowo jako SPCG lub peel grinding. Szybka popularyzacja tej metody wynika głównie stąd, że oferuje ona możliwość bardzo dokładnego szlifowania różnorodnych kształtów przy niewielkiej sile mocowania detalu, marginalnym zużyciu ściernicy i wysokiej energooszczędności procesu. Źródłem tych zalet jest połączenie dużej szybkości przejścia ściernicy z niewielką powierzchnią jej styku z detalem. Wąskie koło szlifujące, szybko poruszając się wzdłuż materiału, generuje niewielkie siły szlifowania, dzięki czemu wolniej się zużywa. Zaś ciągły charakter sterowania umożliwia efektywną obróbkę nawet wielkoformatowych detali o różnych, niekiedy bardzo złożonych kształtach. Z tego względu prognozuje się, że peel grinding stanie się w przyszłości brakującym ogniwem łączącym zalety drogich centrów wieloosiowych i tańszych, półautomatycznych szlifierek sterowanych numerycznie.